Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Goofy601 z miasta Zabrze.



Rowerowanie w liczbach:


Na BikeStats jestem od maja 2009. Od tego czasu...

- dystans: 10463.04 km

- w terenie: 1257.60 km

- średnia prędkość: 17.00 km/h

- prędkość maksymalna: 56 km/h

- najdalej: 130 km
więcej

- najwyżej: 1322 m.n.p.m.
Rysianka więcej

Więcej o mnie.

Przebiegi roczne:

2012
baton rowerowy bikestats.pl
2011
button stats bikestats.pl
2010
button stats bikestats.pl
2009
button stats  bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Goofy601.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
8.30 km 0.00 km teren
00:42 h 11.86 km/h:
Maks. pr.:26.00 km/h
Temperatura:1.0
Podjazdy:- m

Weekend, więc może by tak na rower? ;)

Sobota, 21 stycznia 2012 · dodano: 21.01.2012 | Komentarze 1

Kto by przypuszczał, że zostanę "weekendowym jeźdźcem" ;) Cóż, lepsze to niż nic. Wraz z nastaniem śniegiui soli odstawiłem Granda na zimowy odpoczynek. Po ostatnich szaleństwach na Orkiestrowej Masie należała mu się porządna kąpiel, smarowanie i odpoczynek. Dostanie nowe części i przejdzie gruntowny przegląd. Teraz do akcji wkracza Zimówka ;) Najwyższy czas, wszak to już druga połowa stycznia. Obfite smarowanie ubiegłej wiosny przyniosło zamierzony efekt - otarty z kurzu i podpompowany rower był praktycznie gotowy do jazdy. Pozostało tylko włożyć naładowany akumulator, przeprogramować licznik i w drogę :) Swoją drogą, to nie wiem dlaczego baterie do licznika od zeszłego roku podrożały o 100%. Kryzys czy co? :/

Plan na dziś nie był ambitny. Właściwie była to improwizacja. Chciałem się dotrzeć do roweru i trochę przewietrzyć. Odwilż nie jest najlepszym czasem do jazdy po nieodśnieżonej ścieżce rowerowej. W prawdzie miłośnicy spacerów z pieskiem i nordic walkingu wydeptali całkiem fają ścieżynkę, jednak w błocie pośniegowym nie pomogło to zbyt wiele w przemieszczaniu się na przód ;) Dalej już tylko tam gdzie względnie odśnieżone. Przyjdzie poczekać na mróz.

Tajemniczy dom ogrodnika. © Goofy601


Zrobiłem kilka kółek po Rokitnicy. Z siodła Zimówki można w spokoju kontemplować okolice. Stara stacja CPN powoli odchodzi do przeszłości. Miałem nadzieję, że jeszcze zdążę sfocić ten budynek, a tu proszę, już zbiorniki wykopane. Ciekawe co tu teraz wybudują?.

Wykopany zbiornik rokitnickiego CPNu © Goofy601


Jeszcze tylko pętelka po Budowlanej i zbieram się na obiad. Jak na pierwszy raz wystarczy :)

Dane wyjazdu:
27.70 km 0.80 km teren
01:37 h 17.13 km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:4.0
Podjazdy:- m

Nowy sezon czas zacząć... od rozgrzewki :)

Sobota, 7 stycznia 2012 · dodano: 07.01.2012 | Komentarze 2

Rok 2012 uraczył nas bardzo ciepłym początkiem stycznia. Trzydniowy długi weekend zapowiadał się bardzo rowerowo. Niestety piątkowy deszcz zmusił mnie do dezercji z Gliwickiej Masy Krytycznej . Kolejna opuszczona masa, hmm trzeba będzie coś z tym zrobić. Na pocieszenie pozostaje niedzielna Świąteczna Masa Krytyczna na którą mam nadzieję uda mi się zdążyć, a na którą niestety również zapowiadają deszcz. :/

Dziś po południu nastąpiła przerwa w weekendowych opadach a nawet pojawiły się słoneczne przebłyski. Dzień krótki czasu mało, szybka decyzja – mycie auta czy rowerowa rozgrzewka. Wybrałem rower – auto i tak się zaraz znów ubrudzi ;)

Ponieważ ostatnio prowadzę bardzo siedzący tryb życia ( i nie mam tu na myśli siedzenia na siodełku ;) ), postanowiłem nie porywać się na jakieś większe dystanse, by nie dać sobie w kość przed jutrem. Rowerówką na pętlę. Tu pojawił się nowy przejazd rowerowy. Nareszcie :)

Dalej przez OMG do Biskupic. Jadąc główną drogą podziwiam zabytkowe kamienice i jak zwykle zastanawiam się jakby mogły wyglądać gdyby ktoś o nie zadbał, oczyścił, wyremontował... O stojący przy drodze pomnik Józefa Lompy ktoś się już zatroszczył i zaopatrzył go w ciepłą czapeczkę. Wprawdzie zima w tym roku łagodna, ale liczą się intencje. ;)

W zimie pomniki też marzną ;) © Goofy601


Błąkam się jeszcze trochę po Biskupicach zaglądając w różne zakamarki. Pora już jednak wracać, bo licznik zbliża się do 20km, a miała być dziś tylko rozgrzewka ;)

Bo rynna była z metalu... ;) © Goofy601


Wracam odkrytym w ubiegłym roku skrótem na Mikulczyce. Nadkładam jeszcze trochę drogi by zobaczyć jak się sprawy mają przy kopalni. Tu prace rozbiórkowe jakby zupełnie ustały. To dobrze, ale generalnie większość pokopalnianej zabudowy od strony ulicy prezentuje się z roku na rok coraz gorzej :/ Z pomostu łączącego szyb z sortownią nie pozostało już prawie nic, z budynków leci tynk i dachówki.

Położone nieco dalej od ulicy stara łaźnia i kompresorownia prezentują się znacznie lepiej, ale to pewnie dlatego, że są w dalszym ciągu użytkowane.

Zabytkowy komin na terenie dawnej kopalni Mikulczyce. © Goofy601


Czubek komina - kiedyś to się ludziom chciało :) © Goofy601


Przykopalniane osiedle. © Goofy601


Korzystając z ładnej pogody porobiłem zdjęcia i zebrałem się w drogę powrotną. Pod dom dojechałem z dystansem nieco większym niż uprzednio zakładałem, ale całkiem przyzwoitym jak na rozgrzewkę :)


Rokitnica-OMG-Biskupice-Mikulczyce-Rokitnica
Kategoria: 25 - 50km