Info

Rowerowanie w liczbach:
Na BikeStats jestem od maja 2009. Od tego czasu...
- dystans: 34312.14 km
- w terenie: 2208.10 km
- średnia prędkość: 17.84 km/h
- prędkość maksymalna: 60 km/h
- najdalej: 331 km
więcej
- najwyżej: 1709 m.n.p.m.
Wielki Krywań Fatrzański (SK) więcej
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny

Dane wyjazdu:
67.60 km
4.00 km teren
03:13 h
21.02 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:20.0
Podjazdy: m
Rower:DemoTywator
Pierwsze wyjście z mroku ;)
Sobota, 22 marca 2014 · dodano: 01.04.2014 | Komentarze 6
I stało się! Po prawie dwóch latach zbierania i przypasowywania części, najnowszy z moich rowerów ujrzał wreszcie światło dzienne :) Do tej pory tylko nieliczni szczęśliwcy mieli okazję go zobaczyć, gdy przemykał cichaczem po zmroku po okolicznych wioskach. Zamaskowany, jak na jazdy próbne przystało ;) Od tamtego czasu kilka elementów zmieniłem, kilka poprawiłem i oto jest - zdolny do w miarę sprawnej jazdy. Dziś po raz pierwszy w pełnym świetle ruszyłem sprawdzić jego właściwości trakcyjne na dłuższym dystansie.Początki nie były łatwe. Zwłaszcza po przesiadce z "kanapowego" siodła Gazeli ;) Wysokie to to, nerwowe i do tego okrutnie twarde (mimo, że jest to chyba pierwszy mój rower z amortyzatorem :P ). Okiełznanie tej Bestii zajęło mi prawie całą drogę do Tarnowskich Gór. Coś mnie podkusiło, żeby jechać przez las... :P Od kurczowego trzymania kierownicy zdrętwiały mi całe ręce od łokci po same palce. Ciężko się operuje klamką hamulca mając czucie tylko w kciuku ;)
W Reptach zmieniłem ustawienia siodełka i mostka. Od razu lepiej ;) Celem/pretekstem na dziś były odwiedziny sklepu rowerowego i zakupu kilku drobiazgów. Tuż przy wejściu powitał mnie taki oto obrazek :)

Haft krzyżykowy mocno rowerowy :)© Goofy601
Zakupiłem co trzeba i za kolejny cel obrałem Gliwice (dawno tam nie byłem, niema co ;) ). Na gładkich asfaltach do Zbrosławic można było wreszcie trochę poszaleć. Rower jakby zaczął mnie bardziej słuchać jednocześnie pokazując, że utrzymanie stałej prędkości na poziomie 30-35km/h nie stanowi dla niego większego problemu. Zatem konfiguracja napędu była słuszna ;) Dobrze też wiedzieć, że w razie czego ma się jeszcze 3 biegi w zapasie ;) W Kamieńcu postój pod pałacem na uzupełnienie kalorii.

Pałac w Kamieńcu© Goofy601
Po drodze zahaczyłem jeszcze o Czechowice (pierwszy tak ciepły weekend - są już pierwsi plażowicze) i Łabędy, gdzie trwa remont/modernizacja zabytkowej śluzy.

Remont śluzy w Łabędach© Goofy601
By dotrzeć do centrum musiałem jeszcze sforsować plac budowy DTŚki, a konkretnie ul. Śliwki. Nie wiem kto wymyślił tezę, że na miasto najlepsze są rowery o dużych wąskich kołach, ale najwyraźniej nie wiedział co mówi ;) Toż przecież trzeba mieć oczy dookoła głowy. Na cienkie opony wszędzie czają się dziury, krawężniki czy nawet (o zgrozo) tory... Atakujący znienacka pięciomilimetrowy zardzewiały drut był bardzo bliski unicestwienia precyzyjnie ustawianego napędu... :/

Patyczek :/© Goofy601
Po tej emocjonującej, acz nierównej walce zrobiłem sobie małą przerwę na rynku.

Gliwicki rynek ( jeszcze bez ogródków ;)© Goofy601
Piękna pogoda, jedzie się samo... ;) Postanowiłem wstąpić jeszcze po drodze do Zabrza. W Sośnicy przyuważyłem taką oto tabliczkę i nie wiedzieć czemu od razu przyszła mi na myśl strona Kubusha - Kuba Śpi w Krzakach;)

Przytulne krzaczory ;)© Goofy601
W Zabrzu trochę pomarudziłem sobie na ławce w centrum i z racji braku oświetlenia udałem się w drogę powrotną.
Pierwszy test uważam za udany. Po drodze nic nie odpadło (co wcześniej nie było regułą ;) ) Rower jest duży i szeroki ale jakoś go ogarniam. Jeszcze pewnie sporo zmian go czeka, ale najważniejsze założenia spełnia :) Dla zainteresowanych postaram się niedługo wrzucić dokładniejszą (aktualną ;p) specyfikację z opisem. Mam też nadzieję wkrótce móc napisać kolejne relację z wycieczek Demo-Tywatorem :P
Rokitnica-Helenka-Stolarzowice-Repty-Tarnowskie Góry-Stare Tarnowice-Laryszów-Zbrosławice-Kamieniec-Ziemięcice-Przezchlebie-Czechowice-Łabędy-Gliwice-Sośnica-Zabrze Centrum-Mikulczyce-Rokitnica
Kategoria 50 - 75km
Komentarze
mors | 19:12 czwartek, 10 kwietnia 2014 | linkuj
To fajnie, tylko czemu taka nazwa? Może bardziej Frankenstein? ;)
mors | 20:28 poniedziałek, 7 kwietnia 2014 | linkuj
Aż 2 lata go składałeś? Czy może raczej pieniądze na niego? ;)
barklu | 15:48 poniedziałek, 7 kwietnia 2014 | linkuj
Tezę o cienkich oponach na miasto wymyślono w krajach, gdzie jakość nawierzchni jest trochę inna ;) Tory rzeczywiście bardzo wredne, a jak jeszcze są mokre i przecinają jezdnię pod kątem, albo trzeba skręcić na nich w lewo, zaczynają się schody.
djk71 | 18:35 niedziela, 6 kwietnia 2014 | linkuj
Oby służył jak najlepiej.
Tylko nie rozumiem co masz na myśli pisząc okoliczne wioski... ;)
Komentuj
Tylko nie rozumiem co masz na myśli pisząc okoliczne wioski... ;)