Info

Rowerowanie w liczbach:
Na BikeStats jestem od maja 2009. Od tego czasu...
- dystans: 34312.14 km
- w terenie: 2208.10 km
- średnia prędkość: 17.84 km/h
- prędkość maksymalna: 60 km/h
- najdalej: 331 km
więcej
- najwyżej: 1709 m.n.p.m.
Wielki Krywań Fatrzański (SK) więcej
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny

Dane wyjazdu:
32.90 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:8.0
Podjazdy: m
Rower:Grand Adventure-S
IV Bytomska (Nocna;) )Masa Krytyczna.
Sobota, 24 października 2009 · dodano: 24.10.2009 | Komentarze 2
Bytomska Masa tym razem w wydaniu nocnym ;) Nie, żeby to było celowe, po prostu wcześniej robi się ciemno. Coraz trudniej też dobrać strój do tej kapryśnej pogody, zwłaszcza że nie dorobiłem się jeszcze profesjonalnego rowerowego odzienia ;) Na szczęście było względnie ciepło a i przelotna mżawka nie przeszkadzała aż tak bardzo. Zaopatrzony w kamizelkę odblaskową i wszelkie możliwe światełka ruszyłem na do Bytomia. W samym centrum mały postój na skrzyżowaniu - przemarsz kibiców Ruchu na mecz derbowy z Polonią. Szli tak przez skrzyżowanie przez dobre 20 minut śpiewając co należy PZPN :P Na szczęście udało się zdążyć. Pod lwem czekała już spora grupa rowerzystów. Liczna reprezentacja z Gliwic i innych miast. Przywitania, pogaduchy, miła atmosfera. Przybył też prezydent Bytomia (chyba spodobała mu się idea masowego jeżdżenia :)). No i poznałem w końcu "na żywo" djk71 i kosmę100 :D Świat jest mały... Trochę zdjęć udało się porobić mimo zapadającego zmroku. wciąż doskonalę technikę, więc może kiedyś będą wyraźne :PParę słów od organizatorów i ruszamy. Kilku bikerów musiało zostać na rynko z powodu braku oświetlenia. Cóż, ostatnio było mówione, więc niema zmiłuj. Taka jazda bez świateł mogła by się poza tym źle skończyć. Tradycyjne liczenie- było nas 37 sztuk. Jak na tą porę roku i pogodę to dobry wynik:)
Sam przejazd bardzo sprawnie zorganizowany i mimo skróconej (z powodu meczu) trasy jechało się sympatycznie. Organizatorzy zaopatrzeni w kamizelki, czytelnie oznakowane rowery, policyjne lizaki oraz megafon, sprawnie kierowali kolumną informując przy okazji Bytomian po co jedziemy i kim jesteśmy:) Trasa krótka, ale bardzo "Masowa" jako że tam gdzie była ścieżka rowerowa, jechaliśmy po niej a tam gdzie nie było dawaliśmy do zrozumienia że jednak by się przydała ;) Najbardziej odczuli to kierowcy na ulicy Wrocławskiej, bo ruch był dość spory i nie dało się nas nie zauważyć ;)
Po powrocie na rynek jakoś nikomu się nie spieszyło by jechać, widać trasa była za krótka :P Pożegnania, podziękowania, dzielenie na grupy i w drogę do domu :) Zabrałem się z kosmą100 i djk71 bo zmierzali w stronę helenki. Do samych Miechowic eskortował nas Dynio. W przejściu podziemnym w Karbiu nie zmieściłem się w zakręcie i przeszlifowałem rogami po poręczy, ale obyło się bez podpórki :P W Miechowicach wspólne zdjęcie pod kościołem, znów zabawnie było ;) Na skrzyżowaniu przed wjazdem w las pożegnaliśmy kolegę w pomarańczowej kamizelce, który też z nami jechał ( przepraszam, nie pamiętam ksywy...) W lesie ciemno, ale halogen spisuje się rewelacyjnie:) Szkoda że pali komplet baterii na niecałe 2 godz pracy... W Rokitnicy mała szarża Kosmy na chodniku wprawiła w zdumienie djk... ( heh, ja też tak tam zawsze jeżdżę :P ) No a potem to już spokojnie pod górkę:) W połowie drogi pożegnaliśmy się i odbiłem w kierunku domu.
Dzięki za wspólną jazdę. Naprawdę miło było Was poznać :)
Pozdrowienia dla wszystkich masujących ;)
Rokitnica-Miechowice-Karb-Bytom-MASA-Karb-Miechowice-Rokitnica
Organizatorowie: Dynio i Rowerek

panowie organizatorowie :)© Goofy601

Kościół w Miechowicach© Goofy601
Więcej zdjęć :)
Kategoria 25 - 50km, Masa Krytyczna
Komentarze
kosma100 | 09:11 niedziela, 25 października 2009 | linkuj
Miło było Cię poznać "w realu" :)
No i do następnego, mam nadzieję :-)
Pozdrawiam
No i do następnego, mam nadzieję :-)
Pozdrawiam
djk71 | 15:17 sobota, 24 października 2009 | linkuj
Fajnie było Cię poznać. Mam nadzieję, że wkrótce znów się spotkamy, może nie tylko na masie...
Zakręt był ostry przy wyjeździe z podziemi... ale widziałem, że Jacek tam chyba często jeździ bo przemknął tamtędy jakby droga była co najmniej 2 razy szersza w tym miejscu.
Komentuj
Zakręt był ostry przy wyjeździe z podziemi... ale widziałem, że Jacek tam chyba często jeździ bo przemknął tamtędy jakby droga była co najmniej 2 razy szersza w tym miejscu.