Info

Rowerowanie w liczbach:
Na BikeStats jestem od maja 2009. Od tego czasu...
- dystans: 34312.14 km
- w terenie: 2208.10 km
- średnia prędkość: 17.84 km/h
- prędkość maksymalna: 60 km/h
- najdalej: 331 km
więcej
- najwyżej: 1709 m.n.p.m.
Wielki Krywań Fatrzański (SK) więcej
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny

Dane wyjazdu:
47.20 km
1.20 km teren
03:03 h
15.48 km/h:
Maks. pr.:39.00 km/h
Temperatura:8.0
Podjazdy:425 m
Rower:Grand Adventure-S
8 Zabrzańska Masa Krytyczna ( z przygodami ;) )
Piątek, 11 marca 2011 · dodano: 13.03.2011 | Komentarze 7
Kolejna masa pełna przygód. Punktualnie o 17 ruszam do centrum. Tym razem nie zimówką, bo w planach jest wydłużona trasa. Poza tym o dziwo nie pada :P Co więcej aura pozwala na ubiór prawie wiosenny – jadę w samym polarze. Z podwójnych skarpet jednak nie ośmieliłem się zrezygnować. Droga do Zabrza mija szybko i bez niespodzianek. Na miejscu już czeka całkiem spora grupa pochłoniętych rozmową rowerzystów, a także policyjna obstawa. Sporo znajomych, sporo nowych twarzy, powitania i pogawędki.
Zbiórka na pl. Wolności.© Goofy601

Zielone nóżki ;)© Goofy601
O 18 start. Na czele kolumny radiowóz, za nim Ojciec Dyrektor. Przez całą masę deptał mu po piętach Kubush. Może to przez „dodatkowy palec” a może przez to, że jechali na tandemie :P. Zaraz za nimi reszta masy w bardzo zmiennej kolejności ;)

Ruszamy :)© Goofy601
Trasa dłuższa, w wariancie wiosennym. Na kilku odcinkach deszcz tradycyjnie musiał uraczyć nas paroma kroplami. Chociaż tak symboliczne :P Zaliczyliśmy też nowe rondo pod estakadą DTŚ. Po masie jak zwykle ogłoszenia duszpasterskie i wyjazd na after. Tym razem zarezerwowałem sobie więcej czasu by móc w końcu zobaczyć tą słynną ogniskową hałdę :) Po ciemku bo po ciemku, ale zawsze coś. Po drodze jeszcze wizyta w Lidlu po prowianty.
Jak na wyjazd z przygodami przystało, po drodze na hałdę był stadion Górnika, a na nim akurat dzisiaj był mecz :P Ulice zastawione samochodami, patrole policji, grupki w barwach klubowych, pod Lidlem oblężenie ;) I na to wszystko przyjeżdża sobie na pełnym luzie ekipa na rowerach w kamizelkach GLIWICKIEJ masy krytycznej :P... Instynkt samozachowawczy wziął górę, i dyskretnie schowaliśmy kamizelki do plecaków. Po zakupieniu prowiantu ruszamy w kierunku Sośnicy. Mecz zaraz się zacznie. Mijamy wiadukt, tory i odbijamy w ciemną uliczkę. Tu zaczyna się teren i... błoto. A taki czysty miałem rower :( Jedziemy gęsiego przez las, w totalnej ciemnicy i w tym błocie. Chwilę później mam pod kołami Toriego, który zaliczył efektowną glebę. Cóż, na slikach i w SPD trudno się dziwić. Przy akompaniamencie mocniejszych wyrażeń podnosi się jednak z ziemi i dalszą trasę pokonujemy już we dwóch, tropiąc ślady rowerowych opon :) Na miejscu już rozpala się ognicho. Dzięki odpowiedniej porcji brzozowej kory już po chwili jest gdzie upiec kiełbaskę i się ogrzać :).
[img title="I już się ładnie pali :)" width="" height="" /><div><q>I już się ładnie pali :)</q> © Goofy601</div>
[url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,158985,pastwisko-p.html]<img src="http://images.photo.bikestats.eu/zdjecie,600,158985,pastwisko-p.jpg" title="Pastwisko :P" width="600" height="450" author="Goofy601" title="Modelowo wbita pinezka :)" width="600" height="450" author="Goofy601" title="Szybki serwis." width="450" height="600" author="Goofy601"
Kategoria 25 - 50km, Masa Krytyczna
Komentarze
djk71 | 17:51 poniedziałek, 14 marca 2011 | linkuj
Tradycyjnie nie udało mi się dotrzeć. Wyprzedzałem Was na Korfantego lekko trąbiąc w drodze na mecz. Z tymi gliwickimi kamizelkami to w sumie nie jest tak źle. W końcu pół Gliwic kibicuje Górnikowi :-)
k4r3l | 19:15 niedziela, 13 marca 2011 | linkuj
kto by pomyślałem, że w mieście tyle przygód może spotkać rowerzystę :) określenie "miejska dźungla" nie wzięło się z niczego :)
Kajman | 18:09 niedziela, 13 marca 2011 | linkuj
Tak, mnie udało się wczoraj zebrać konkretnego gwoździa:(
Komentuj